lepszy Bóg
Dawno, dawno temu biały człowiek wiedziony pokusą bogactw legendarnych kopalni króla Salomona wybrał się na dalekie Południe. Jednak w rajskiej krainie nie łatwo było się wzbogacić. Na przeszkodzie stał bowiem nagi, dziki, czarny człowiek, władca buszu. Biały podstępnie użył swojego Boga do zdobycia wielkich skarbów ziemi czarnego. Przekonywał, że bóstwa czarnego to pogaństwo, jego kultura prymitywna, a system społeczny zacofany. Nie chciał się czarny przekonać po dobroci? Poczuł ostrze noża i zapach prochu. Módl się do naszego Boga, słuchaj nas pilnie i rób co każemy, a poznasz, co to obfite życie – pouczył biały, zabierając czarnemu jego skarby.
A czym w istocie różni się kultura białego od kultury czarnego? Bóg białego od Boga czarnego?
Kim jest ksiądz, jeśli nie szamanem, okadzającym ciężko pachnącym dymem stół, odprawiającym tajemne modły nad kielichami wypełnionymi winem i waflami, które zamienia w krew i ciało Boga? I które potem oskarżający czarnego o kanibalizm biały człowiek zjada z namaszczeniem?
Czym różni się stojący nad ogniskiem kapłan, przebrany w kolorowy strój, który wbija tajemnicze gwoździe w wielką świecę i mówi „niech światło was prowadzi”, od tańczących przy tym samym ognisku gdzieś w buszu przy dźwiękach bębnów?
A procesje kapłanów, prowadzonych po ulicach miasta pod dziwnym stołem, niosących w owiniętych peleryną rekach tajemnicze naczynie, przed którym wierni sypią kwiaty i padają na kolana? Fetysz? Przedmiot magiczny?
A kasta kowali, otaczanych specjalnymi względami czarnych rzemieślników? Jak się ma do popularności angielskiego nazwiska Smith? Polskiego Kowalskiego?
A afrykańskie tajne związki? Można porównać do Masonerii? Albo Świętej Inkwizycji?
A tańczący z dzidami wojownicy? Czym różnią się od świętującej rezerwy?
A 18-stka, pierwszy kieliszek i pierwszy samochód, czym różni się od inicjacji? Od zabicia lwa?
A skaryfikacje dziergane na ciele wojownika, który bohatersko się zasłużył? Czy to nie medal za odwagę?
Czym jest krzyż lub wizerunek świętej kobiety albo najwyższego kapłana, zawieszony na szyi białego człowieka, jeśli nie takim samym amuletem, jak chroniąca od zła wszelkiego tajemna substancja, którą czarny nosi na piersi?
Czym różni się zbiór opowiadań i listów, które czyta wciąż od nowa biały, od legend o stworzeniu świata, grzechu pierworodnym i wskazówek, jak żyć, które opowiada od pokoleń czarny?
Czym różnią się wszyscy święci od wiary w przodków, którzy pomagają po śmierci? A pospolici biali zmarli? Czy nie mają swojego miejsca przy stole? Nie nosi się ich zdjęć na piersi? Czy nie odwiedza ich grobów, nie rozmawia z nimi?
Czym różni się biały, skulony nad gromnicą w czasie burzy, wznoszący modły o zmiłowanie, od szamana tańczącego i wołającego o deszcz?
A ożywione zwierzęta? Czym animizm różni się od biblijnego węża, baranka czy gołębia pokoju? Od poświęconej wody i kiełbasy? Od jajka – symbolu życia?
Totem – antylopa czy krokodyl – czym różni się od herbu? Albo nazwiska?
A czarna magia od czarownicy porywającej niegrzeczne białe dzieci, od czarnego kota albo zbitego lustra?
Czym różni się diabeł, wyrażany za pomocą węża lub ziejącego ogniem smoka od czarnego złego ducha ukrytego za drewnianą maską?
A trans? Czym różni się od opętania?
A egzorcyzmy od białej magii?
Czy czarny Bóg nie mieszka w niebie, a dusza człowieka po śmierci nie łączy się z nim lub nie błąka po świecie? Czy czarny Bóg nie potępia za złe uczynki i nie nagradza za dobre, jak to robi biały?
W czym więc biały Bóg jest lepszy od Boga czarnego? W czym gorszy jest czarny człowiek od białego? Czy nie podobnie starają się okiełznać przerażającą, tajemniczą naturę?
W czasie trwania soboru watykańskiego I (1869-1870) grupa biskupów misyjnych zgłosiła wniosek o stworzenie specjalnej modlitwy, w której wołano do Boga o ostateczne zdjęcie z Afrykanów przekleństwa, jakie miało na nich ciążyć od czasu opisanego w Biblii przypadku nielojalności Chama wobec Noego. Teorią pochodzenia Afrykanów od Chama uzasadniano w kręgach chrześcijańskich grzeszny z natury stan czarnych ludzi.